czwartek, 6 października 2011

Lady in red, red, red!


Tak się zastanawiam, czy są na świecie kobiety, które nie lubią czerwieni na paznokciach?
Jest to tak ponadczasowy i podstawowy kolor (bynajmniej dla mnie), że trudno mi to sobie wyobrazić.
Choć z drugiej strony kolor czarny też chyba jest ponadczasowy, a wcale go nie lubię...
Ale miało być o czerwieni, więc nich będzie:


A dokładniej o czerwieni w nr 240 firmy ASTOR, z linii Quick'n go! 45 sec.

Opis producenta jest długi więc nie będę go zamieszczała, możecie przeczytać go TU.

Zacznę od koloru.

Jest on po prostu czerwony ;)
Ale taki wiecie, czerwony czerwony!
Nie jasny, nie ciemny, nie wpadający w róż, nie w bordo, po prostu czerwony.
Po prostu taki, jaki powinien być kolor o którym myślę "czerwony".

Buteleczka jest mała (8 ml), zgrabna, rączka pędzelka gruba i fajnie leży w dłoni.
Pędzelek rewelacyjny - odpowiednia twardość, szerokość, i lekko zaokrąglony kształt.


Schnie szybko (ale czy 45 sekund? sprawdzę następnym razem :), a do dobrego pokrycia potrzebne są
2 warstwy, więc powiedziałabym tradycyjnie ;)
Trochę ciężko go zmyć - rozmazuje się wokół paznokcia i barwi paznokcie, też bym powiedziała tradycyjnie - jak większość ciemnych lakierów...


Jest to lakier jak lakier - jego trwałość to ok 2-3 dni bez bazy i utwardzacza, w zależności od czynności jakie wykonujemy naszymi dłońmi, jeśli prawie nic- utrzyma się dłużej, jeśli myjemy, sprzątamy i coś tam jeszcze - oczywiście krócej.

Jednak myślę, że warto zwrócić na niego uwagę głównie ze względu na pędzelek, który zrobił na mnie bardzo duże wrażenie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...