wtorek, 29 listopada 2011

Gdzie kupić tanią książke?


Nie jest to post reklamowy, spokojnie :)
Chodź reklama będzie, ale oparta na moich doświadczeniach i subiektywnej opini :)

Dziś chciałabym Wam powiedzieć kilka słów o księgarni Szczytnickiej (bądź Za rogiem).

Mojej ulubionej - bo chyba jednej z najtańszych księgarni we Wrocławiu (oraz internecie).
Piszę chyba, bo nie śledzę rankingów najtańszych sklepów ;)

Na księgarnię trafiłam oczywiście przypadkiem, szukając jakiejś książki w internecie.
Od tej pory, większość literatury jaką nabywam, kupuję właśnie tam.
Wybór jest na prawdę spory.

Księgarnia mieściła się kiedyś na rogu ulicy Traugutta i Kościuszki, teraz w okolicach mostu Grunwaldzkiego.

Księgarnia działa jak typowa księgarnia internetowa, z możliwością odbioru książek osobiście, w księgarni stacjonarnej. Od pewnego czasu księgarnia daje również możliwość zapłaty na miejscu przy odbiorze, czego wcześniej nie było.
Czas od zamówienia do odbioru to ok. 3 dni, a o zrealizowaniu zamówienia - możliwości odbioru jesteśmy powiadamiani mailowo i sms-owo.

Jedynym minusem działalności księgarni są wiadomości mailowe.
Dokładniej chodzi o wiadomość jaką dostajemy po złożeniu zamówienia - nie ma w niej ani informacji o nadawcy ani tytułu maila - przynajmniej na mojej skrzynce figuruje napis "brak nadawcy" oraz "brak tematu". Można łatwo takiego maila przez przypadek usunąć, nawet nie otwierając go, więc trzeba na to uważać.

Oczywiście nie wiem jak kalkuluje się zakup książek wraz z kosztami wysyłki, jednak jeśli jesteście z Wrocławia i możecie odebrać zamówienie osobiście, myślę że wart się zainteresować.


piątek, 25 listopada 2011

By ciepło było w d...


... w dupkę rzecz jasna :)
Nowa spódniczka, z prawie polarowego materiału obiecuje mi, że będzie mnie grzała :)

Nie mam w zwyczaju chodzić do osiedlowych sklepów odzieżowych, nigdy nic ciekawego w takich sklepach nie znalazłam, co utwierdza mnie w przekonaniu, że nie ma po co tam zaglądać.


Właściwie to kiedyś utwierdzało, bo dziś się to zmieniło :)

Różowo mi...


Dziś będzie o moim drugim ulubionym kosmetyku do makijażu, różu do polików.
Dokładniej, o moim ulubionym różu L'Oréal True Match Blush, kolor 115, True Rose.


sobota, 19 listopada 2011

czwartek, 17 listopada 2011

owinąć się trzy razy i zasnąć


Uwielbiam duże swetry!
Takie co mogłabym się ze trzy razy nimi owinąć! Owinąć, zawinąć w kłębek i zasnąć!


środa, 16 listopada 2011

Z cyklu Fabryka Przyjemności? Nie do końca..




Michałki to cukierki są "od zawsze", tak jak kukułki i kapitańskie :)
Za tradycyjnymi Michałkami średnio przepadam, ale miło mnie zaskoczyła wersja biała.
Zachęcona poprzednia nowością, spróbowałam Michałków pomarańczowych:



Niestety rozczarowały mnie. Jak dla mnie ich smak i kolor jest zbyt sztuczny, lekko wyczuwana pomarańcza mało przypomina prawdziwy owoc. To tyle.
Spróbujcie, ale nie oczekujcie zbyt wiele.

poniedziałek, 14 listopada 2011

ostatnie wspomnienie lata

czwartek, 10 listopada 2011

Open’er 2012 – Björk


Cykl Open’er 2012 czas rozpocząć.

Ale może na początku, dla tych którzy nie wiedzą – zajrzyjcie na krótki opis i oficjalną stronę festiwalu.
Dla tych którzy wiedzą: pierwszy artysta ujawniony – Björk, wystąpi pierwszego dnia festiwalu - 4 lipca.
Myślę, że każdy w większym bądź mniejszym stopniu kojarzy Björk, jej specyficzną twórczość oraz osobę, dlatego nie będę się tu na jej temat rozpisywać, chciałabym natomiast zabrać was na małą wycieczkę do przeszłości – czyli koncert z 2007 roku.




środa, 9 listopada 2011

już wiem co posieję na wiosnę w ogrodzie...




...w zasadzie nie ja tylko moja mama, ale ładnie ją poproszę, o dynię!

Nie pamiętam, abym jadła wcześniej dynie, aż do pięknego miesiąca października (no i listopada)..
Zawsze przerażała mnie wielkość dyń sprzedawanych w sklepach i myśl, że kupując taką będę ją jadła przez kilka długich dyniowych miesięcy..

wtorek, 8 listopada 2011

smiley faces


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...