czwartek, 10 listopada 2011

Open’er 2012 – Björk


Cykl Open’er 2012 czas rozpocząć.

Ale może na początku, dla tych którzy nie wiedzą – zajrzyjcie na krótki opis i oficjalną stronę festiwalu.
Dla tych którzy wiedzą: pierwszy artysta ujawniony – Björk, wystąpi pierwszego dnia festiwalu - 4 lipca.
Myślę, że każdy w większym bądź mniejszym stopniu kojarzy Björk, jej specyficzną twórczość oraz osobę, dlatego nie będę się tu na jej temat rozpisywać, chciałabym natomiast zabrać was na małą wycieczkę do przeszłości – czyli koncert z 2007 roku.





Björk wystąpiła już na Openerze, 1 lipca, 5 lat temu, jako największa gwiazda tamtej edycji festiwalu. Podniecenie towarzyszące jej przyjazdowi było nie małe (a co, ja też się cieszyłam!), podniecenie po jej koncercie było jeszcze większe, a moje rozczarowanie chyba największe.. 
Kiedy wracam pamięcią do tego koncertu na mej gęboli pojawia się, delikatnie mówiąc, skrzywiona mina zniesmaczenia. Dlaczego? Dlatego, że najważniejsze co pamiętam z tego koncertu, to ból uszu, głowy i dreszcze na plecach (bynajmniej nie z rozkoszy!). I nie było spowodowane to czynnikami alkoholowymi, braku sennymi itp., ale dźwiękiem wpadającego w mą czaszkę. Głośność?, jakość?, rodzaj? (nie wiem co dokładnie!) muzyki była dla mnie nie do zniesienia, przeszywające basy powodowały, że nawet moja bielizna drgała (znów – bynajmniej nie z rozkoszy!).. Nie chcę entuzjastów tego koncertu urazić, narzekać ani marudzić, ale naprawdę nie mogłam zrozumieć czemu ludzie wychodzący po zakończeniu koncertu mieli uśmiechy na twarzy, kiedy to ja byłam maksymalnie skulona by przeszywające dźwięki katowały jak najmniejszą powierzchnię ciała…
Cieszę się że ten koncert odbył się dnia ostatniego, ponieważ wywołane nim wewnątrzmózgowe dudnienie towarzyszyło mi jeszcze przez kilkanaście następnych godzin.
Nie wyobrażam sobie ruszania bioderkiem do utworów np. The Roots, a w głowie wciąż słyszeć przerażająco głośne elektroniczne łup łup łup…
Koncert z 2007 roku był dla mnie jednym z największych rozczarowań nie tylko roku 2007, ale i wszystkich (kilku) edycji festiwalu na jakich miałam okazję być.
Czy cieszę się na nadchodzący koncert – nie, i trochę smutno mi się robi na myśl, że Björk i w tej edycji ma być największą gwiazdą festiwalu..
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...