piątek, 25 listopada 2011

Różowo mi...


Dziś będzie o moim drugim ulubionym kosmetyku do makijażu, różu do polików.
Dokładniej, o moim ulubionym różu L'Oréal True Match Blush, kolor 115, True Rose.


Najpierw kilka słów producenta:

Działanie produktu: Aksamitny róż modelujący i rozświetlający policzki.
Dla kobiet, które chcą podkreślić rysy i nadać skórze świeżości.

Porady eksperta: Faktura idealnie łącząca się z cerą.
Uzyskana dzięki formule o kremowej konsystencji (wybór olejków silikonowych) oraz zawartości emolientów. Odcienie dostosowane do fenotypów.
Specjalne kolory opracowane do cery blondynki, brunetki i szatynki.

Innowacja i składniki: Aksamitna gładkość uzyskana dzięki specjalnie dobranym pudrom: talkowi, krzemionce i mice.
Doskonały poślizg dzięki zawartości nylonu.
Ułatwia aplikację i eliminuje ryzyko błędu.

Cena: ok 53 zł



Opakowanie. Jak dla mnie niemal idealne.

Ale może najpierw małe minusiki :)
Opakowanie raczej małe, co może niektórym przeszkadzać (może być ciężko nałożyć puder na duży pędzel), ale dla mnie jest ok.
Plastik może nie najwyższej jakości, dosyć szybko się rysuje.
Naklejka z polską wersją językową zasłania inne informacje. 

Teraz plusiki :)
Opakowanie, pod różem, zawiera lusterko i pędzelek. Obie rzeczy baaaardzo przydatne.
Zarówno lusterko jak i pędzelek są dosyć małe, ale zupełnie wystarczają.


Bardzo mile zaskoczył mnie pędzelek, którego włosie jest naprawdę dobrej jakości: gęste, miłe w dotyku, które kilka razy już myłam i jak dotąd nic z niego nie wyleciało.
Plastikowa rączka może być, choć bez rewelacji.
Lusterko i pędzelek dla wielu może być zbędne, ja sama korzystając z różu w domu używam dużego lustra i normalnego pędzla, jednak dzięki tym małym dodatkom nie trzeba się martwić o aplikację różu poza domem, w trakcie podróży nie trzeba już brać ze sobą pędzla ani lusterka.

Plusem jest również zamknięcie, zatrzask - zwał jak zwał - mocne, solidne, dobrze trzymające, raczej nie prędko się "wyrobi".

Róż

Kolor: omawiany przeze mnie egzemplarz to kolor nr 115, True Rose.
Jest to jasny, delikatny odcień różu, pasujący do jasnych karnacji. Bez problemu można stopniować jego intensywność nakładając kolejne warstwy.


Konsystencja, aplikacja, trwałość: bardzo delikatny i aksamitny w dotyku, dobrze się rozprowadza, również przy kilku warstwach, wtapiając się w skórę.
Według mnie trwał, niezależnie co użyjemy pod niego.
 

Bardzo lubię ten produkt, mimo, że nie jest tani. Podobnej jakości produkty można znaleźć w niższych cenach.
Uważam jednak, że jeśli można mieć dobry pędzelek oraz lusterko w zestawie, warto wydać trochę więcej.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...