niedziela, 13 maja 2012

Majówka cz.3 - pokarm


Niby po świętach człowiek tyje. Niby obżera się do granic możliwości i później ledwo chodzi.
No to u mnie tak na święta nie było, ale za to w weekend majowy - o tak!
Objadłam się pysznych matczynych wypieków:


opiłam truskawkowych koktajli:


utwierdziłam w przekonaniu, że alkohol to zło!
Ale jeśli kiedyś się od czegoś uzależnię, będzie to na pewno Bacardi!


I uwaga, uwaga! Pierwszy raz zrobiłam ciasto drożdżowe! Z ciasta na chałkę, o TEGO.
Z truskawkami i rabarbarem. Nie tak pyszne jak babcine, ale i tak całkiem niezłe :)


I rzecz jasna grzanki! W hurtowych ilościach!
Tylko nie wiem czemu masło, którym smarowałam grzankę, w magiczny sposób wypływało na dżem..


4 komentarze:

  1. pysznie wygląda, proszę o przysługę http://konkurs.staropolanka.pl/index.php/photos?search=28

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy23:11

    ale ślina mi cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...