niedziela, 13 maja 2012

Majówka cz.5 - małe co nieco..


Czyli zakupy :)

Jeśli mam coś kupić w mieście moich rodziców, coś co równie dobrze mogę dostać we Wrocławiu, nie kupuję tego, bo każdy zbędny kilogram powoduje, że nie chce mi się później targać i tak już ciężkich toreb. No chyba, że są to rzeczy niecierpiące zwłoki, wyjątkowe lub po prostu nie mogę się im oprzeć :)

Tak jak:
- poczwórne cienie Revlon - we Wrocławiu zupełnie nie po drodze mi do Pepco, a jak już tam się znajdę, nic ciekawego nie zastaję. Więc gdy przechodziłam z mamą obok Pepco musiałam wejść. No i zobaczyłam cienie, w mych ulubionych barwach, bez dłuższego namysłu wrzuciłam do koszyka!

- peeling Aromanice - również z Pepco, nie znam tej firmy, ale obok połączenia
mandarynki i mango nie mogłam przejść obojętnie! A do tego cena: 4,99 zł za 130 ml!

- żel pod prysznic Fa NutriSkin - sklep z niemieckimi rzeczami :) przechodząc obok na witrynie zauważyłam kartkę "PROMOCJA! Żele Fa 6 zł", więc weszłam, powąchałam i kupiłam :)


A że obok Pepco jest Aldik, nie mogłam przejść obojętnie i musiałam wejść po najlepszą czekoladę świata! Oczywiście miałam zostawić ją sobie na jakiś kiepski dzień, by szybko i bezboleśnie poprawić sobie humor, ale nie przetrwała nawet 2 dni!


A że obok Pepco i Aldika jest sklep Textil Market, czy jakoś tak, wejść musiałam, bo przecież nigdy tam nie byłam! No i kupiłam japonki :) (za którymi, nota bene, poszłam do Pepco).
Chyba jest to też jakiś outlet, bo japonki są firmy HD.


Potrzebowałam też jakiś sandałów do biegania po podwórku i skończyło się na Deichmannie. 
Mimo, że obiecałam sobie, że już nigdy tam butów nie kupię, z braku laku uległam..
Nie jest to szczyt finezji i piękna, ale do piaskownicy wystarczą ;)


Chyba na wyjazdy muszę brać jednak większą torbę a nie 2 małe torebki bo ledwo wszystko na raz zabrałam ;)
I tak weekend majowy (a właściwie w moim przypadku prawie 2 tygodnie :) minął bardzo przyjemnie!

13 komentarzy:

  1. dawno nie mialam nic z FA, proszę o głos http://konkurs.staropolanka.pl/index.php/photos?search=28

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas wybrać się do Pepco i przejrzeć cóż tam mają. Ale ja nic nigdy nie potrafię tam znaleźć. Nie wiem dlaczego :(
    ZaPrASzAm :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nic nigdy tam nie znajduję :) dlatego tym razem jak zobaczyøam cienie i peeling to od razu wzięłam :)

      Usuń
  3. CZEKOLADKE UWIELBIAM,MIALAM ZEL POD PRYSZNIC Z TEJ SERII Z PEPCO I NIESTETY U MNIE SIE NIE SPRAWDZIŁ,ZAPRASZAM NA ROZDANIE http://nikivonmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci że spróbowałam peeling i też jest średni, ale żeby nie było jeszcze go potestuję :)

      Usuń
    2. Również posiadam peeling z pepco i równiez nie jestem zadowolona:( moim zdaniem jest to bardziej jakaś galaretka do mycia, a nie peeling w moim przypadku nie robi on nic:( Ciekawa jestem jak sprawdzają się cienie z revlon? bo kolorki super i cena również przystępna:)Nawet się nad nimi ostatnio zastanawiałam. Bardzo porosze o opinię jak się u Ciebie sprawdziły.
      Pozdrawiam M.

      Usuń
  4. Zainteresował mnie peeling, mandarynka i mango- super połączenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cienie są boskie :) buciki także bardzo ładne :) zresztą wszystko super ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne kosmetyki, te cienie są świetne:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne zakupy :) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezusinku to moja ulubiona czekolada!!!!!!!
    Nie wiedziałam, że można ją dostać w Polsce. Szok!

    OdpowiedzUsuń
  9. Będziesz żałowała tych cieni z Revlonu, też je kupiłam a później dopiero przeczytałam recenzje na kwc i TO WSZYSTKO NIESTETY PRAWDA. W OGÓLE się nie trzymają, rolują się jak nie powiem co i są po prostu TRA-GI-CZNE. Ja mam troszkę inne kolorki niż Ty i jeden z nich chociaż pasuje mi do brwi, jedyne zastosowanie jakie znalazlam dla nich.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...