wtorek, 7 sierpnia 2012

jak kraść to tylko miliony..


.. jak zapychać skórę to tylko cudem.

Czyli słów kilka o makijażowej bazie CLARINS Instant Smooth Perfecting Touch.


Na początek opis ze strony internetowej Douglasa:

Połączenie makijażu i pielęgnacji dla spektakularnych efektów.
Magiczny i niewidoczny produkt, który wypełnia zmarszczki. Natychmiast skóra jest udoskonalona i wygładzona.

  • Tekstura: kremowa
  • Działanie: wygładzające, chroniące
  • Konsystencja: krem
  • Rodzaj skóry: skóra normalna
Nałóż Bazę przed aplikacją podkładu na miejsca, gdzie chcesz zatuszować zmarszczki i inne niedoskonałości cery. Delikatnie wklep go opuszkami palców. Możesz też zmieszać od razu Bazę z podkładem dla uzyskania spektakularnego efektu. Nieskazitelny rezultat gwarantowany!
Pigmenty korygujące linie. Mikro perełki akacji «wypełniające niedoskonałości» oraz zapewniają odpowiednie nawilżenie. Ekstrakty roślinne oraz witamina E: łagodzi i chroni skórę przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi.

oraz link do strony producenta.

(według opisu producenta - przeciwnie niż w Douglasie, jest to baza do każdego rodzaju cery)


Zacznę od tego, że bazę pod makijaż uważam za zbędny produkt w mej kosmetyczce
(jestem totalną minimalistką w nakładaniu produktów na me lico...).
I jest to pierwszy tego typu produkt w mych dłoniach i raczej ostatni
(bynajmniej nie z niezadowolenia, o czy poniżej).
Ale darowanemu koniu nie zagląda się w zęby więc...

 
Opakowanie to mały (poj. 15 ml) czerwony słoiczek, pseudo szklany - przyjemny dla oka.
Niestety aby nabrać produkt musimy zanurzyć w nim palec, co jest najgorszą z możliwych jak dla mnie formą wydostania produktu z opakowania.

 Konsystencja jest bardzo maściowa :) .. Gęsta i "tępa" w dotyku, przypominająca bazy pod cienie.
Na twarz nakłada się dobrze, chociaż mam wrażenie, że mogłoby być lepiej, gdyby konsystencja była bardziej lekka (chodź wydaje mi się też, że wówczas jakość mogłaby być gorsza).
Jest to produkt zupełnie bezzapachowy i bardzo wydajny.

Ja aplikowałam bazę przed nałożeniem podkładu, spróbowałam również zmieszać oba produkty jak poleca producent, ale miałam wrażenie, że efekt był gorszy.

A skoro o efekcie mowa, na skórze jest niesamowity! Zarówno moje zmarszczki (niewielkie mimiczne, ale obecne) zostały spłycone, a pory (również nie jakieś gigantyczne) znikły.
Również moje niewielkie przebarwienia wyglądały lepiej.
Skóra jest bardzo wygładzona, miła i miękka w dotyku (ja produkt ten używałam przede wszystkim w okolice oczu, nosa i policzków, sporadycznie na całą twarz).
Makijaż nałożony na bazę trzymał się zdecydowanie dłużej i lepiej wyglądał.

Nie zdarzyło mi się używać produkty przez dłuższy czas pod rząd, regularnie, więc nie jestem w stanie powiedzieć nic o zapychaniu czy właściwościach pielęgnacyjnych, o jakich zapewnia producent.
Na pewno moja skóra po jednorazowych aplikacjach nie ucierpiała.

Swoją drogą dodam, że efekt totalnie wygładzonej twarzy średnio mi się podoba, jest jak dla mnie bardzo nienaturalny i wolę widzieć małe niedoskonałości oraz zmarszczki niż maskę i sztuczną gładkość...


Czy wrócę do tego produktu?
Nie, ale tylko dlatego, że bazy pod makijaż są dla mnie zupełnie zbędne.
Po za tym, mam ten produkt od kilku miesięcy i zużycie jest minimalne, więc jeśli się nie zepsuje, myślę, że posłuży mi jeszcze naprawdę długo.

Wam, jeśli szukacie dobrej bazy, serdecznie polecam!
Przeszkodą może być cena, która według strony internetowej Douglasa wynosi 89 zł za 15 ml pojemności..

10 komentarzy:

  1. Anonimowy18:16

    cena faktycznie może odstraszyć....
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. chciałabym miec coś z clarinsa kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym się nim z Tobą podzieliła, może jak będę nastepnym razem w Polsce :)

      Usuń
  3. Podobnie jak Ty uwazam takie kosmetyki za zbyteczne...nie lubię dodatkowo obciążać skóry tym bardziej w lecie bym się na pewno nie zdecydowała na takiego typu kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie używam specjalnych baz.
    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czasami używam, na większe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. musze wyprobowac

    zapraszam do wzięcia udziału w konkursie ! DO WYGRANIA GORSET STRADIVARIUS !!!!!!!!!!!


    http://paulinaablog.blogspot.com/2012/08/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam jeszcze tego produktu... Aktualnie używam bazy marki Kobo, jest tania i bardzo delikatna, w sam raz na lato;-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy18:05

    mi szkoda cery aby zaśmiecać ją bazami....

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...