wtorek, 4 września 2012

na dobranoc...


Dziś będzie o ulubieńcu na noc, dzięki któremu poranki stały się wyjątkowo przyjemne :)
Inositol Vegetal, Yve Rocher.


Na początek opis ze strony producenta:

Około trzydziestki, system regeneracji skóry zaczyna działać coraz wolniej. Nawet po dobrze przespanej nocy, rysy są zaostrzone, twarz wygląda na zmęczoną.
Odciśnięte na twarzy ślady poduszki? Nigdy więcej!
Przeciwzmarszczkowy krem na noc Soin récupérateur na pierwsze zmarszczki zawiera skuteczne, aktywne składniki o potrójnym działaniu, pozyskiwane z zielonego ryżu: pobudza oddychanie komórkowego, poprawia zdolności samoregeneracji skóry, zwiększa aktywność energetyczną skóry i wzmocnia jej ochronę. Po przebudzeniu, skóra jest wygładzona i promienna. Żegnajcie oznaki zmęczenia!
Plusy produktu: Tuż po nałożeniu pojawia się prawdziwe uczucie głębokiego odprężenia: zmęczenie się ulatnia. Nie zatyka porów.
Składniki (INCI): aqua, vitis vinifera, caprylic/capric trigliceride


Konsystencja świetna.
Z jednej strony dosyć gęsta (wydaje się być bardzo treściwa :), z drugiej lekka i idealnie się rozprowadzająca. Wchłania się szybko i nie pozostawia po sobie na mej cerze nic, oprócz porannego niesamowitego uczucia miękkości, które kocham!

Zapach delikatny obecny. Nie jest to moja ulubiona woń, ale nie to żeby była zła!
Po prosu jest, a ja wole jak po prostu woni nie ma.

Działanie pozostanie w sferze marzeń i domysłów, bo tak jak krem ma działać na pierwsze zmarszczki, tak nie wiem czy działa, serio...
Moje lico (mimo że do 30-stka lada dzień!) obdarzone jest niewielką ilością zmarszczek - uroda typu "wieczna nastolatka" pozwala mi martwić się innymi właściwościami niż przeciwzmarszczkowe.
Na przykład nawilżające - moim zdaniem nawilża doskonale!
Czy zapycha? Oczywiście, że nie (bynajmniej nie mnie).


A teraz opakowanie.
Jest to zdecydowanie najsłabsze ogniwo mojego ulubieńca.
Wykonane z plastiku, i tak jak nie mam do plastiku nic, tak ten jest mega tandetny, szybko się rysuje i pęka. Wkłady kremowe - uzupełniacze mi się podobają - kupujemy taką mini kapsułkę i wkładamy ją do plastikowego spodu - mi spód już się popsuł i nie trzyma kapsuły jak powinien (uzupełniacze są tańsze od całego kremu). Jedyny plus opakowania, to jego lekkość :)


Krem ten pokochałam za niesamowite uczucie miękkości jakie gości na mej twarzy o poranku!
Aż szkoda mi rano myć buzię i nakładać cokolwiek innego!

Dodam jeszcze, że krem jest bardzo wydajny i jest ważny 6 miesięcy.

Czy kupię go ponownie? Tak.
Jest to moje już kolejne opakowanie - uzupełniacz i będę mu wierna jeszcze długo...

Cena kremu 79 zł, cena uzupełniacza 60 zł, 40 ml.

4 komentarze:

  1. Anonimowy20:49

    szkoda że taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie mega kosmiczne...jeszcze nic nie miałam ich marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kusi :)
    opakowanie wizualnie mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  4. cudo!

    u mnie do wygrania dowolna para butów, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...