piątek, 14 września 2012

ostatnie podrygi słońca

 
Czyli krótki post informacyjny o stanie środkowo-norweskiej pogody ;)
 
 
Z tego co wiem, w ostatnich dniach pogoda w Polszy też jest dosyć kapryśna...
 
(Niech was zdjęcia nie zwiodą) ale tu, zdaje się, jesień zawitała na dobre. I nie ma mowy o "polskiej złotej jesieni" (czytaj: norweskiej), wręcz przeciwnie, mowa o deszczowym maratonie...
Od nie wiem ilu dni leje i kure...o wieje, od kilku dni noszę rękawiczki i czapkę! od kilku tygodni mam włączony kaloryfer!
Ktoś jeszcze narzeka na pogodę? Zapraszam do mnie!
 
Ponad to dopadła mnie prawdziwa grypa (gorączka, wymioty i takie tam...), co w mym organźmie zwiastuje nadejście (o zgrozo!) zimy!
 
Powyższe i poniższe zdjęcia rzecz jasna nie zostały zrobione w ciągu ostatnich kilku dni, ale jakieś 2-3 tygodnie temu, i wtedy chyba też poraz ostatni widziałam słońce przez dłużej niż 30 minut...
 
 
Ps.1. Do tego wszystkiego rozwaliły mi się kalosze!
 
Ps.2. I czemu ten durny bloger zmienia mi szablon bez mojej wiedzy!?
 
Normalnie nic tylko popaść w depresje! :(
 

6 komentarzy:

  1. zdrówka życzę :*

    w blackpool dziś wieje tak, że głowę chce urwać...

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne widoki masz :) a masz Huntery? ja z nich jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Huntery mnie jakoś osobiście nie przekonują, a kwestia rozwalających się butów to u mnie temat rzeka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne widoki...pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy08:42

    też leżę chora :( :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ale za to mieszkasz(?) w raju :) nie zamieniłabym całego deszczowego roku w Norwegii na cały słoneczny w Polsce (oczywiście o ile by takie istaniały:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...